Dołącz do naszej grupy!
Strona główna » News » Blizzard naśmiewa się z Valve i „Soon”!
News

Blizzard naśmiewa się z Valve i „Soon”!

Blizzard wielokrotnie obrywał za dwie rzeczy. Słowo „soon” oraz „exciting”.


Blizzard wielokrotnie w przeszłości używał wyrażeń „soon”, a potem jakby kompletnie o tym zapominał. Na streamie wczorajszym streamie, Seagull trochę podpytał Blizzarda, jak to z tym jest.

W odpowiedzi dostaliśmy informację, że Blizzardowe „soon” trwa jakieś dwa lata i…

To Valve

Jeff Kaplan, dyrektor Overwatch wspomniał o Valve w dość zabawnym tonie. Sami zobaczcie:

Valve ostatnio nie ma lekko. Epic Games skubie Steama, karcianka w ogóle się nie przyjęła, a mem o Half Life 3 nadal jest żywy i podsumowuje oczekiwania graczy vs oczekiwania Valve.

26 komentarzy

Dodaj komentarz

  • I właśnie za to uwielbiam oglądać Seagulla. Gość prowadzi swoje streamy z tak ogromnym luzem, widać że świetnie się obaj z Jeffem bawią.

  • Fajnie by było częściej oglądać takie pozytywne materiały, boli jedynie fakt że na tak fajne nowości trzeba długo czekać

  • Aha czyli muszę obejrzeć filmik żeby dowiedzieć się o czym jest artykuł a nie obejrzę go bo nie znam angielskiego bo redakcji nie chce się wytłumaczyć o co chodzi w filmie bo ich artykuły muszą mieć 15 słów bo im się nie chce. A może jednak kiedyś pomyślicie o czytelnikach i postacie się bardziej pisząc te kochane artykuły. Bądź jak Stefcio i pisz dłuższe wypowiedzi (-:

    • Nie znasz angielskiego bo nie chcesz się go nauczyć, a nie dlatego, że redakcji coś się nie chce :3

        • Nie, ja nic nie zinterpretowałem. Stworzyłeś błędny ciąg przyczynowo skutkowy wykreowany przy użyciu słowa „bo” :3
          Prawidłowa konstrukcja: nie znam angielskiego, BO nie chce mi sie go nauczyć, i przez moje lenistwo cierpię BO jako jednostka znajdująca sie w mniejszości nie jestem obiektem zainteresowania redakcji :3

        • Nie, ja nic nie zinterpretowałem. Stworzyłeś błędny ciąg przyczynowo skutkowy wykreowany przy użyciu słowa „bo” :3
          Prawidłowa konstrukcja: nie znam angielskiego, BO nie chce mi sie go nauczyć, i przez moje lenistwo cierpię BO jako jednostka znajdująca sie w mniejszości nie jestem obiektem zainteresowania redakcji :3

          • Artykuły można robić z sercem lub na kolanie tylko po to żeby przynosiły zysk. Artykuł zawierający 30 słów prawdopodobnie literackiej nagrody nobla nie dostanie więc dla ludzi, którzy chociażby siedzą sobie w autobusie, nie znają angielskiego lub wolą przeczytać niż obejrzeć film można by wstawić kilka zdań o treści filmu tak żeby takie osoby też odkryły sens newsa, który moim zdaniem nawet po zapoznaniu się z treścią i jej przetłumaczeniem widzę tyle co w pewnym artykule na który się ostatnio natknąłem pod tytułem „Edyta Górniak ścięła włosy!!! zobacz jak pięknie wygląda”.

    • To ja Panu przetłumaczę :) Papa Jeff mówi, że blizzardowe „soon” trwa jakieś 2 lata, Seagull odpowiada, że myślał, że 20 lat (2 dekady). Jeff śmiejąc się odpowiada, że aż tak to nie. 20 lat to jest valvowe „soon”, potem dodaje, że wciąż czeka na hf3.

      To jest angielski na tak banalnym poziomie, że o japierdziu, nawet mój młodszy brat, który teraz idzie do 4 kl sp ogarnął o co chodzi. Dziwię, się, że gra Pan w gry zespołowe, a nie zna angielskiego, nawet na takim poziomie :/

      • Ale wiesz, że niektórzy ludzie mają po prostu PROBLEM Z NAUKĄ i mogą nie rozumieć angielskiego? Niektórzy po prostu nie są aż tak uzdolnieni i biegli w nauce języków, a w grze zespołowej wystarczy znać angielskie nazwy postaci oraz słowa takie jak „Attack” „Contest” „Lets smash them all” „Rush B”. Poza tym redakcja mogła napisać dialog Seagulla z Jeffem chociażby z myślą o tych którym nie ładuje się film z powodu wolnego internetu :)

        • Wolny internet to nie jest problem redakcji. Nie zgodzę się, że do gry zespołowej trzeba tylko podstawowych zwrotów, oczywiście są one potrzebne, ale najwięcej używa się ich na niższych rangach, na wyższych już obmyśla się strategie, a to jest już bardziej zaawansowane niż zwykłe „attack”, „defend”. Wiem, że niektórzy mogą mieć problemy z nauką, ale na pewno znajomość j. ang ułatwia życie i to nie tylko w grach, czy za granicą. Poza tym jest wiele sposobów na efektywną naukę, nawet przy problemach. Zdziwiło mnie po prostu to, że Pan Stefan gra w gry online, a nie umie angielskiego. 90-95% tego co umiem po ang. to zasługa gier, yt, filmów, programów, internetu itd.

          • Ale miły staruszek raczej nie zaczynał gry w grę multiplayer z myślą o byciu pro playerem w grandmasterze muszącym obmyślać strategię chwaląc się swoim wybitnym angielskim. A redakcja powinna zadbać o to żeby ich wiadomość dotarła do jak największej liczby odbiorców >:3

          • Gdyby redakcji, aż tak bardzo zależało na tym, aby ten post dotarł do jak największej liczby osób to by dodali napisy. Redakcja nie jest głupia i zdaje sobie sprawę z tego, że są ważniejsze artykułu niż „Jeff wyśmiał Valve na streamie” xd
            Nikt nie mówił tutaj o byciu pro-playerem w GM’ie. Ludzie już w platynie potrafią obmyślać strategie na voice chacie :3

          • Niech mi jeszcze pani powie, że na platynie czat grupowy aż wrze od osób obmyślających niesamowite strategie aby wygrać mecz. A taki Stefek wręcz psuje grę nie słuchając tych ludzi ponieważ za jego czasów angielski nie byłtak powszechny a statystycznie w przeciętnym meczu na platynie na czacie głosowym odezwie się 98,7% graczy.

          • Nie mówiłam, że czat wrze od „niesamowitych strategii” tylko, że ludzie już na tym poziomie potrafią takowe wymyślać. Nie jest to Pana wina, że wtedy angielski nie był tak powszechny, ale chcąc pomóc sojusznikom w wygraniu meczu wypadałoby znać co nie co, aby osobiście dołożyć swoje 5 groszy lub po prostu, aby zrozumieć o czym oni mówią i co chcą zrobić. Osobiście polecam pozmieniać język gier na angielski, pooglądać trochę filmów z napisami, postarać się czytać artykułu po angielsku, oglądać zagraniczne filmiki na yt, a po jakimś czasie zacznie Pan coraz więcej rozumieć. Jako dopełnienie są również aplikacje na telefon do nauki angielskiego jak np. Duolingo (osobiście polecam) Jeżeli jest możliwość można też zapisać się na jakieś zajęcia, kursy na których uczą angielskiego. Pragnę też wspomnieć, że j.ang nie używa się tylko w grach, ale może pomóc przy jakimś wyjeździe lub w znajdywaniu informacji na różne tematy (chyba nie jest tajemnicą to, że angielski internet jest o wiele większy niż polski) Nauka, ogólnie języków jest też świetnym ćwiczeniem na mózg, aby nawet mimo postępujących lat wciąż zachować jego kondycję ^^ Na początku zawsze jest trudno, ale z czasem neuronki się rozruszają i będzie tylko lepiej ^^

          • Jeżeli 90% pana znajomości angielskiego to zasługa gier i filmów to nawet nie chce wiedzieć na jak zaawansowanym poziomie pan jest. Oczywiście, że wolny internet to nie problem redakcji tak naprawdę to nic nie jest problemem redakcji równie dobrze artykuły mogłyby wyglądać tak: „Wyszedł nowy bohater ale nie chce nam się o nim pisać sami sobie wygooglujcie” i kto powiedział że ja nie siedzę sobie radośnie w brązie i nie przegrywam każdej z gier a nawet jeżeli jestem sobie graczem prosto z mistrza, który nie potrafi nawet się przywitać to co panu do tego. Jak będę się chciał uczyć angielskiego żeby pomogło mi to w grze to tak zrobię a jak nie to nie.

          • Tak się składa, że internet jest w stanie naprawdę bardzo dużo nauczyć po angielsku, a przynajmniej na pewno więcej niż kilka lekcji w tygodniu po 45 min. Artykuły to jak najbardziej problem redakcji, bo od tego zależy, czy strona będzie odwiedzana. Jednak ich problemem nie jest już wolny internet kilku użytkowników. Co najwyżej problemem może być to gdyby filmik w ogóle się nie odpalał u nikogo. Poza tym, tak jak już pisałam Łukaszowi, gdyby redakcji, aż tak bardzo zależało na tym, aby ten post dotarł do jak największej liczby osób to by dodali napisy. Redakcja nie jest głupia i zdaje sobie sprawę z tego, że są ważniejsze artykułu niż „Jeff wyśmiał Valve na streamie”

    • Tak mnie zastanawia, panie Stefcio, już od dłuższego czasu… Skoro tak bardzo wszystko Ci przeszkadza i non stop pod każdym niemalże artykułem widzę jak narzekasz na redakcję, na stronę, na ova, to co Ty tutaj jeszcze robisz? Normalny człowiek po prostu przestałby tu zaglądać i odszedł od gry. No chyba, że jesteś po prostu zwykłym trollem. Jak tak to nie było pytania.

      • Niech mi pani powie co ja mam robić na emeryturze jak nie grać w fajne i te nie fajne gry. Gdybym miał lepsze zajęcie niż spędzanie czasu na tej uroczej stronce to by mnie tu nie było np. przez pierwszą połowę lipca wypoczywałem sobie w mojej Hiszpańskiej rezydencji nad morzem i unikałem czegokolwiek związanego z overkiem. Ale teraz wróciłem i znowu dobrze się bawię.

      • Hejterzy/konstruktywni krytycy (akurat Pan Stefcio zalicza się do tych drugich) są potrzebni ludziom, by wiedzieli gdzie popełnili błędy i je poprawiali w kolejnych przypadkach. Twój stereotypowy „normalny człowiek” mógłby też po prostu pomagać redakcji zaczynając tą samą wiadomość wyrażeniem „Mam propozycję dla redakcji” i kończąc ją „Proszę o miłe rozpatrzenie mojej prośby :))” ale chociaż widać że Stefcio jest szczery

        • Jakież fajne słówka aż się cieplej na serduszku robi. Ja sam powiedziałbym o sobie, że jestem zmieszaniem konstruktywnego krytyka z hejterem, wręcz takim konstruktywnym hejterem (o ile coś takiego w ogóle ma rację bytu). A moja szczerość od zawsze była znakiem rozpoznawalnym. Do dziś pamiętam jak nauczycielka w szkole wstawiła mi uwagę do dzienniczka gdyż na pytanie dlaczego nie przeczytałem lektury odpowiedziałem „ponieważ mi się nie chciało”, pracę też kiedyś prawie straciłem przez moją szczerość oraz zawsze miałem problem ze znalezieniem wybranki serca gdyż nigdy nie mogłem się powstrzymać i nie powiedzieć czegoś w stylu „ale się dziś brzydko ubrałaś” no ale cóż taki mam charakter i tak już pozostanie. (-:

          • Ale faktem jest, że tego artykułu nie czytają tylko dorośli i lenie którzy nie znają Angolą bo nie chcą ale także dzieci które nie są na wyższym poziomie nauki języku. Jednak o dziwo ten problem dotyczy tylko strony z Overkiem. Strona z Fortnite już nie ma tego problemu i wszystko ładnie przetłumaczone. Czemu by nie dodali tłumaczenia tutaj?

          • Strona z fortnite przynosi $$ i prowadzą ją pewnie inne osoby, a tutaj zapewne są lenie.

          • Hoho, ale zadyma, w tych chwilach cieszę się tak bardzo że nie jestem moderatorem a zarazem wkurzam się tak bardzo że nawet nie ma nam kto odpisać ^^

ZOBACZ NOWĄ STRONĘ