Dołącz do naszej grupy!
Strona główna » News » Gracze coraz rzadziej wybierają supportów!
News

Gracze coraz rzadziej wybierają supportów!

Okazuje się, że gracze Overwatch coraz rzadziej sięgają po bohaterów wsparcia.


Wsparcie to podstawa, przynajmniej tak zawsze mi się wydawało. Jednak od kilku tygodni ta tendencja zaczęła się zmieniać. Do tej pory wszyscy chyba byliśmy przekonani, że dwa supporty to optymalna ilość w meczu. Teraz wygląda to nieco inaczej.

Ilość supportów spada

Nie można napisać, że „supporty umierają”, czy inne takie rzeczy. To byłoby kompletną bzdurą. Faktem jest natomiast, że widoczna jest tendencja zmiany roli supporta na inną.

Pół roku temu na jeden mecz przypadało średnio dwóch supportów. Na stronkach o Overwatch można wyczytać, że liczbowo wahało się to od 1.9 do 2, jeżeli złączymy wszystkie rangi. Grudzień minął nam pod znakiem średniej, wynoszącej 1.7 – 1.8 supporta na mecz.

Grafika przedstawia wykres z Grandmastera, ale podobna zasada panuje na większości rang.

W listopadzie

W grudniu

Z prawie 34% popularność supportów poleciała na 29%. Jest to zdecydowanie zauważalna liczba. Pytanie gdzie się podziali ci gracze? Scenariusze są w sumie dwa:

  • Spadli do niższych rang – Oznaczałoby to, że obecnie ciężej utrzymać się wsparciem w GrandMasterze.
  • Przerzucili się na tanków – Potwierdzałby to wykres, gdzie popularność tanków wzrosła z 6% do 9.5%.

Czy to oznacza, że nie potrzebujemy dwóch bohaterów wsparcia w meczach?

Jasne, że nie. Kompozycja 2-2-2 dalej jest najpopularniejsza i dalej najlepiej działa. Trzeba jednak zauważyć, że ilość osób grająca wsparciem maleje. Nie jest to żadną wielką tragedią, ale warto to zauważyć i być może czasami samemu wybrać jakiegoś bohatera wsparcia.

Jak myślicie, dlaczego gracze przerzucają się na inne role?

84 komentarze

Dodaj komentarz

  • Ja tam chciałam się przerzucić na tanki, bo dostawałam mało punktów na rankedach. Coś nie wyszło, supportami gram dalej, bo nikt ich oczywiście nie wybiera. I tak w mojej topce najczęściej granych postaci królują supporty(prócz mercy i symm), moira może kiedyś do nich dołączy. Poza tym, jak przegrywamy to od razu krzyczą na chacie, że wina healera.
    Bo to wina healera gdy dostajemy taki damage, że ledwo da się ich wyleczyć jak idą na pewną śmierć.

          • Nie mam pojęcia, nie pamiętam. Co do terminu „upośledzona platyna”: mam znaczek platyny, punkty golda. W poprzednim sezonie byłam bardzo bliska diamentu, ale coś nie wyszło ;)

        • Z terminem „upośledzona platyna” się pierwszy raz spotykam.
          Bardziej mi pasuje określenie „plebs z platyny”, pomiędzy „noobami z diamonda” i „śmieciami z golda” ;).

          • Uposledzona platyna mi sie bardziej podoba.

            po pierwsze odnopsi sie do umiejetnosci.
            a po drugie odnosi sie tez do zawyzonego systemu rang w Overwatch.

            Uposledzona platyna, czyli gold. xD

          • A ja slyszalem tylko o plebsie konsolowym, niezaleznie od rangi. W przeciwienstwie do PC master race… :)

  • Tak naprawdę oglądanie okranu śmierci po raz 50 w tym samym meczu i killcam flankującego na nas gengu po raz xny wkurza. I teraz niektórzy powiedzą że „masz złą pozycję” albo broń się””. Szczerze to support ma marne szanse w 1v1 z dobrym dpsem od flanki. A pozycja gunwo da bo flanker cię i tak znajdzie. W twój team na cię zawsze głęboko w poważaniu. Tylko „i need healing” przez cały mecz i zrzucanie winy na support za to że nasz hanzo z gengu mają po 2 elimy na koniec meczu.

    • Wyjaśnisz mi zatem dlaczego nie jesteś przy swoich tankach? Nie dziwi cie chyba, że jesteś łatwym frazie dla flankera jak sobie stoisz solo. Jak ktoś cię bije to wbijasz w środek swojej drużyny i tyle. Nawet idiota zacznie atakować takiego Genjiego jak im zacznie skakać nad głowami. Poza tym voice chat is there for a reason.

      • Nope, to nie zawsze działa, ja ostatnio tak stałem w kupie moich sojuszników jako łaska i co? no głaśnie gucio bo genji od razu mnie zamordował, mimo że „chronili mnie”. Ja przyznaje rację michałowi, bo większość graczy ma w głębokim poważaniu supporty i zwracają uwagę na nie dopiero w momencie gdy potrzebują leczenia albo dziwią się czemu nie są leczeni będąc otoczeni przez wrogów.

        Mówiąc krótko, grasz supportem licz się z tym że wszyscy ci pokażą środkowy palec, a jak wygracie to i tak mają to w dupie bo to DPS/Tanki wygrały, a ty healerze tylko stałeś zboku i nie miałeś wpływu na zwycięstwo.

        • Sprawa jest prosta. Jeśli giniesz za często i nie wyrabiasz z leczeniem, to najzwyczajniej w świecie nie grasz na tyle dobrze, żeby wygrywać i awansować. Masz takie SR jakie powinieneś mieć albo nawet za wysokie.

          Skoro mówisz, że nikt cię nie chroni, to tak samo nie chroni supportów z enemy, a skoro tamci mniej giną to są lepsi od ciebie. Oni powinni awansować, a nie ty. Proste.

          Od wymowek lepiej grać nie będziesz.

          Co jak co ale support jest akurat rolą która ma mniejszy wpływ na grę niż inne role (aczkolwiek to bardziej zależy od konkretnych postaci). Jeśli w obu teamach jest Tracer i Mercy to różnica w skillu pomiędzy Tracerkami dużo bardziej wpływa na wynik meczu niż taka sama różnica w skillu pomiedzy Mercy.

          • Spoko ja ostatnio na diamencie usłyszałem od moiry, że jeśli mi potrzeba heala to sam powinienem wrócić na spawn i heala wybrać ??

          • „…to tak samo nie chroni supportów z enemy, a skoro tamci mniej giną to są lepsi od ciebie. Oni powinni awansować, a nie ty. Proste.”. Są lepsi ode mnie albo przeciwnicy mają lepszego flankera który nie zlewa supporta przeciwnika tak jak ten z mojej drużyny. Wiele razy to przerabiałem.

          • W sensie, że Jeff specjalnie napisał algorytm, żeby w grach użytkownika tak dobierało mecze, żeby u przeciwnika był zawsze lepszy flanker czy mówisz o jednym konkretnym meczu, który w kontekście całego sezonu nie ma najmniejszego znaczenia?

          • Go Zenyatta i jesteś w stanie się obronić przed tracer i genjim jeżeli jesteś wystarczająco dobry, go Lucio, uciekniesz im, go Moira, porobisz 1vs1. Jest tyle opcji, ale lepiej narzekać.

      • Przy tankach stoisz to ulty lecą na ciebie i na nich w tym samym czasie. Polecam naprawde. Aha no i oni są chyba ślepi bo jak się trzymam ekipy i to i tak mają mnie w d. A z chatu korzystam zawsze

        • No i co mogę ci powiedzieć innego oprócz git gud i l2p? Ja swoje supportami też grałem i doskonale wiem na czym ta rola polega. Wiem też kiedy ja robię błędy i nie próbuję je zwalać na innych tylko zastanawiam się jak ich więcej nie robić. Jeszcze raz powtórzę, że teammateów masz takich samych jak supporci z przeciwnej drużyny. Choćby dlatego jak grasz kilka meczy z rzędu to często grasz z dokładnie tymi samymi ludźmi, raz w twojej drużynie, raz u przeciwnika. Jeśli inny typ grając supportem w enemy radzi sobie lepiej niż ty w swoim, przy takich samych teammateach, to wniosek jest tylko jeden – typ jest lepszym graczem (supportem) niż ty.

          l2p -> win more -> get SR = better teammates.

  • Co się dziwić skoro support to najbardziej odpowiedzialna i najmniej satysfakcjonująca rola? Najciężej wykręcić POTG czy wiele złotych medali właśnie Supportem, a wiele osób tylko po to gra… Kij, że jego zespół przegrywa i brakuje heala, skoro Złomkiem/Reaperem/Gengu wykręca wszędzie złota?

    No i częściej ludzie cisną na supportów, aniżeli na dpsów co mnie niesamowicie irytuje… Ile razy widziałem jak wyzywana była Łaska/Moira/Lucio(ktokolwiek) za słaby heal, ale zwykle… narzekali idioci, którzy pchali się sami na 5 wrogów i płacz, że zgineli. Nie mówie, że nie zdarzają się osoby, które grają supportem słabo lub na alibi, ale częściej za porażkę winni są instant pick Złomiarz/Gengu/Widow, którzy ani nie zabijają, ani nie pomagają tylko czekają na ulta i liczą, że wrogowie pozwolą się zabić…
    Osobiście uważam postacie z tej roli za najnudniejsze, ale jednocześnie najważniejsze w zespole, ale właśnie…

    Do tego regularny ból pupizm do supportów innych niż Mercy… ile razy ktoś się czepiał supportów u mnie w teamie tylko dlatego, że wybierają Lucia/Moire czy Zenka zamiast Łaski to mnie ściska… zamiast się cieszyć, że ktoś bierze te mało wdzięczną role to lepiej się czepiać i tak.

    • Nie wiem na jakim elo ty grasz, ale doskonale to pokazuje jak głupie było zastąpienie szczegółowych statystyk tym systemem medali.

      Co do płaczu na inne supporty niż Mercy, to dlatego, że pomimo nawet tych nerfów wciąż jest must pickiem i team bez Mercy jest z miejsca na przegranej pozycji. Mercy to jeden z najbardziej efektywnych bohaterów, a jednocześnie chyba najłatwiejszy, gdzie jej skill ceiling jest niższy niż skill floor wielu innych postaci.

      • Tak, Mercy jest must pickiem, ale skoro tak komuś zależy, aby była to sam może wybrać te postać prawda? Wole kogoś kto ogarnia Lucio/Ane/Zenka i gra nim dobrze niż gra łaską na Alibi i ani nie wskrzesza, leczy wiecznie jedną osobe, a reszte olewa, bo gra nią za kare.
        „Zmień ktoś na Mercy bo przegramy, ale ja nie zmienie, bo nie”

        System medali jest głupi tak samo jak to, że prawie niemożliwym jest zdobycie zagrania meczu supportem. Ludzie zamiast walki o zwycięstwo grają o swoje indywidualne medaliki, aby potem wyzywać innych pisząc „Noobs, I have all gold medals…”

        • Każdy gracz z odrobiną rozumu i doświadczenia w grze, wie jak mało te medale znaczą. Jak ktoś zaczyna wyciągać „i have gold medals” jako argument, że on niby dobrze gra i to inni ssą, to już wiesz, że to najpewniej dureń bez szkoły co nawet gry nie rozumie. Ile to razy widziałem „omg i have gold medals as dva, noobs team elo hell” a enemy sobie wchodził w jego backlane jak do siebie itd.

          Tego o POTG nawet nie skomentuje, bo nie ma to najmniejszego znaczenia w competitive.

          Co do Mercy to problem jest taki, że musi być w każdym teamie, a nikt oprócz Mercy Mainów nie lubi nią grać.

          • I o to chodzi, że przez osoby, które grają tylko dla takich pierdół jak medale i POTG kosztują innych graczy gre, bo nie będą ultować na 2 wrogów, poczeka na 5 albo będzie właśnie tłukł tanków, bo łatwiej kręcić liczby…

            Z Mercy się zgodze, ale bywa i tak, że przez myślenie „musimy mieć w teamie Mercy” znów kosztuje na gracza, bo nie wie jak się tą postacią ustawić, kiedy może pozwolić sobie podnieść sojusznika, a nie stać pomiędzy teamem wroga i ginąć głupio, więc mimo, że lubie mieć Mercy w zespole to nie czepiam się sam jak ktoś jej nie weźmie – sam nie lubie nią grać, więc nie dziwie się, że ktoś woli grać kimś innym, a jeśli już bierze supporta to chwała mu za to.

            Po prostu często ciężko jest grać szczególnie na niższym elo jak Twoi sojusznicy grają w singleplayer zamiast współpracować.

            OW potrzebuje systemu wyboru roli przed grą, bo inaczej granie supportami dalej dla wielu będzie karą, szczególnie dla ludzi, którzy chcą grać w zespole, ale w roli supporta radzą sobie gorzej – biorą dla dobra zespołu jakiegoś supporta, gra słabo za co reszta go wyzywa i robi się toksycznie… Jedno małe usprawnienie, a poprawi życie na rankedach dla takich przeciętniaczków jak ja.

          • Ale to chyba dobrze. Gracze którzy grają tylko dla medali i potg więcej przegrywają niż ty, więc oni zostaną na niskich ranga, a ty jak będziesz się rozwijał to pójdziesz wyżej. Przecież nie masz takich w każdym meczu (a jak twierdzisz, że masz, to takich samych ma enemy).

            Co do wyboru roli to jestem jak najbardziej za, aczkolwiek implementacja tego w Overwatchu nie jest taka łatwa, że względu na płynną metę. W Lolu to dodali po wielu latach gry, jak już meta przez lata była stała. Zobaczymy co Blizzard wymyśli. Jestem pewien, że już to testują, co widzimy po choćby tym pachnie z małpą i grubymi chinkami. :p

    • Ja bym się z tobą nie zgodził, dużo częściej zdarzało mi się wpadać na ludzi, którzy cisną po słabych DPS w teamie a nie po słabych supportach. Najczęściej obrywa się genjim którzy się wpiedzielają sami na sześciu w drugim końcu mapy ( srebro, niski gold jakby ktoś pytał).

  • Z mojego osobistego doświadczenia powiem tyle, że supporty są mocno niedoceniane w rozgrywkach. Pomimo, że pickuję Lucio jedynie na rankedy, czasami na QP gram supportami. I pomimo tego, że jestem jedynym supportem w teamie, rzadko kiedy ktoś dziękuje za leczenie. Nie wspomnę o kartach po meczu – jeśli już się tam znajdę, a przeważnie tak jest, to zazwyczaj kończy się na jednym/dwóch głosach na karcie, albo w ogóle – tak jakby support wcale nie istniał w przed chwilą zakończonej rozgrywce, albo był po prostu bezużyteczny. To trochę przykre, bo jednak starasz się leczyć najlepiej jak potrafisz, mimo że nie mainujesz roli supporta, a ludzie i tak mają to gdzieś. Zdarza się też, że zaczną wyklinać, bo coś zrobisz źle lub kogoś nie wyleczysz/nie wskrzesisz grając Łaską, a co jeśli chcesz myśleć logicznie i wskrzeszenie tego typa byłoby samobójstwem, wbijając się w cały enemy team tylko po to, żeby go podnieść? Nie jestem wybitnym supportem i wiem o tym. Nie mniej jednak, jak już ktoś pickuje postać wsparcia i robi co może, żeby wyleczyć wszystkich jako jedyny support w całym teamie, to ludzie mogliby to chociaż troszkę docenić. :(

    • „dziękuje za leczenie”!? Wtf?! A ty swoim dpsom dziękujesz za dmg który robią? Zgaduję, że nie bo to jest ich zadaniem. Dokładnie tak samo jak twoim jest ich leczenie jeśli jesteś healerem. Healujac ich nikomu łaski nie robisz – to twoja „praca”.

      • Zdziwisz się ale osoby które grają healerami bardzo pomaga to jak ktoś dziękuje im za leczenie. Ja zawsze dziękuję, bo wiesz równie dobrze ten healer może ci zrobić na złość i olać cię zupełnie, a wtedy co zrobisz? nic nie zrobisz tylko biegnij do innego healera albo do apteczki albo solda proś o leczenie

        • Co to jest za rozumowanie? Czyli jeśli gram dpsem i mi nie podziękujesz za kille to mogę olać grę i atakować ściany? Jeśli ktoś wybiera daną rolę, to robi to, co do niego należy. Po co oczekiwać na specjalne podziękowania? Wiadomo, że są sytuację, w których healer uratuje nam cudem tyłek i wtedy normalnym jest podziękować, ale to tyle. Jeśli healer komuś zrobi na złość i go oleje (w sytuacji, którą podałeś), to jest to throwing. Rozumiem, że ludzie lubią być doceniani przez team, ale bez przesady.

          • Nie jest to „wymagane”, ale kazdemu jest milo jak mu ktos podziekuje, nawet za mala pierdole, prawda? Ot taka psychologia, dzieki ktorej gra staje sie mniej toksyczna.
            Jak ktos wymiata DPS-em to tez mu napisze na czacie ze jest awesome czy cos i na pewno jest jemu milo, mino, ze pewnie nie czeka specjalnie na to az mu ktos podziekuje.

          • No tak ja się jak najbardziej zgadzam, tylko typ napisał, że oczekuje podziękowań i lajków za samo to, że gra akurat healerem.

        • W pełni się z Tobą zgodzę – jeśli ktoś podziękuje, to healer czuje się doceniony – nawet ten grający z przymusu. Tak czy inaczej support powinien w miarę możliwości leczyć każdego, a nie wypinać się na ludzi. Chyba że rzeczywiście trafi się jakiś idiota, który wbiega tylko solo dpsem w cały enemy team, to nie sądzę, że w takim wypadku warto narażać swoje życie i pędzić za nim.

        • Mi tam nie szkodzi podziekowac jak ktos mnie leczy, Dzieki temu czesciej dostaje leczenie potem :P

      • Tak, dziękuję DPSom, dziękuję tankom, a w szczególności dziękuję healerom. Bez wyjątku. Chyba, że healer mnie totalnie olewa i muszę biegać za apteczkami, to mam gdzieś dawanie mu plusików po meczu. Niektórzy potrafią tylko jechać po swoim supporcie, nawet jeśli próbuje leczyć wszystkich i lata w miarę możliwości do każdego z osobna. Poza tym, ciężko nazwać „pracą” leczenie z przymusu, kiedy nie chcesz, a musisz pickować supporta – w szczególności na rankedzie.

        • Nie rozumiem tego waszego podejścia. To jak dziękować listonoszowi, że wrzucił ci list do skrzynki, a przecież mógł go zgubić albo wyrzucić go do kosza. W szczególności jak chciał zostać astronautą, ale skończył jako listonosz.

          • Koordy… a mila atmosfera w druzynie, morale i pozytywne nastawienie cos Ci mówią?
            Nie ma w tym nic złego. Przynajmniej aż ktoś nie ma problemu z tym ze mu nie dali lajka. xD

          • Ale to ja właśnie o tym mówię ;p. Ja sam dziekuje jak mi ktoś uratuje tyłek gdzie myślałem, że już się respekt, niezależnie czy to był heal, tank czy inny dps. Ale to co typ piszal, że nie dziękują mu za to, że jest healerem i że z automatu nie dostaje lajków po meczu wydaje mi się komiczne.

      • Ale to jest tylko zwykłe ,,Dzięki” co wam szkodzi? Healera trudno jest porównać do DPS’a, nie ma tej satysfakcji widoku wrogów ciągle padających z twojej ręki, poza tym nie raz na czacie po skończeniu albo w trakcie meczu zobaczysz napis ,,GG Tracer” lub ,,Good Genji”

    • Wiesz ja zawsze gdy nie gram healerem ( ostatnio ciężko mi nie grać nimi) to zawsze im dziękuję za leczenie by się poczuli lepiej tak samo zawsze daje im głos na karcie, no bo w końcu mimo że to ich praca to muszą się natrudzić by samemu nie zginąć. Ja z healerów biorę Mercy, Zenka, Lucio i Moirę, Any nie biorę bo muszę jeszcze poćwiczyć cel plus muszę wyczuć kiedy leczyć a kiedy atakować nią, zwłaszcza to drugie jest trudne jak team zaslania ci osobę potrzebującą sanitariusza. Moira ma u mnie taki sam plus jak lucio, może w pewnym sencie leczyć więcej osób, jej sprej przenika przez sojuszników, kulka może lecieć za nimi i leczyć. Poza tym dodajmy że nikt nie pilnuje w teamie czy healer nasz żyje czy nie został zaatakowany, a z tym się często spotykam, czy to Genji, czy to Wieprzak, a pamiętajmy że tylko Mercy, Moira i Lucek mają jak jeszcze uciec ( mercy musi mieć kogoś do tego), a zenek i ana już są martwi.

      • Ja gram sporo QP – na rankedy chodzę bardzo rzadko, bo nie mam po prostu z kim grać, a nie lubię sama – więc znacznie mniej gram na QP healerami, aniżeli na rankedach. Lucio to mój ulubiony healer, ale czasami gram też Mercy. Ostatnio próbuję też z Moirą, ale nie chcę się z nią siłować, bo nie idzie mi najlepiej. Zenek podobnie jak Moira. Za to Aną nawet nieźle sobie radzę, mimo że nie tryharduje nią, bo gram bardzo rzadko.
        Często też spotykam się właśnie z tym, że mało kto broni swojego healera – szczególnie jak w teamie jest 5 dpsów i nie ma ani jednego tanka. Po czym healer ginie a ludzie płaczą, że potrzebują leczenia i zaczyna się flame na supporta, dlaczego nie leczy i dlaczego umiera – a jak ma nie umierać, skoro nikt go nie broni, a sam nie jest w stanie się wybronić i jeszcze healować międzyczasie, gdy rzuci się na niego dwie/trzy osoby? Fakt, że Lucio czy Moira mają jakiś mechanizm ucieczki, to im pomoże wybrnąć z ciężkiej sytuacji. Ale z Mercy już jest gorzej, bo musi mieć do kogo uciec i najgorsze jest to, że przeważnie nie ma.

    • Ja wczoraj zagrałam moją 80 godzinę i dalej uwielbiam grać Mercy, ale po tylu godzinach robi się to nudne szczególnie że po każdym przegranym meczu cała wina spada na supporty. :(

  • Bo są „najmniej fajne” dla większości graczy, jak dla mnie powinno się zrobić by grało się fajniej również dla większości graczy.

  • „od kilku tygodni” widzę że humor dopisuje :)
    Szczerze wątpie żeby sytuacja z Grandmastera odbijała się w niższych rangach (tam problem z supportami jest od zawsze).

    • 2%=9%? Może ktoś miał rozkminę, czy wypicie napoju 2% daje taki sam efekt jak 9%? Albo postanowił nagiąć prawa matematyki… szczerze to cholera wie xD
      Mimo wszystko, teoria Koordiego z ‚prawie backspacem’ bardziej trzyma się kupy :D

      • Nie wiem czy to zdziwienie czy może nie xD Nocnym markiem jestem, więc czesto odpisuję po drugiej czy trzeciej, a za to rzadko koło siódmej ;) No i jeszcze podczas owl i nieszczęsnych godzin meczów, ale to dopiero w styczniu :D

  • Zauważyłam ciekawą rzecz ostatnio. Chodzi o pieska Orisy. O tą emotkę. Kiedy jest Orisa i ona użyje tej emotki to wszyscy siadają obok albo kucają i patrzą. Nikt nie strzela w niego ani nie próbuje bić itd. Do tego mecz jest jakiś inny. Chyba lepszy. Może Blizzard celowo dodał takiego piska by wytłumić napięcie przed meczem. A może to przypadek… Co do medyków to ważne jest podziękowanie dla nich łapką w górę. To trwa ułamek sekundy. Pozwala poczuć się potrzebnym i widzieć, że robi się coś dobrze. Jest to też taka forma poczucia bycia częścią drużyny. Za dobre wskrzeszenie, za wyciągnięcie z opresji za wyleczenie w ostatniej chwili. Nie chodzi o wielkie dziękuję, słowami itd. Tylko ta łapka. Bez narażania swojego życia by to zrobić i bez przesady też. Czasem taka łapka to jedyna nagroda z całego meczu dla medyka. Dla mnie osobiście najważniejsza.

  • Zasadniczo testuje ostatnio 3tank z moirą i śmiało moge powiedzieć że jest lepsza od anki ?
    A granie supportem i tak jest najtrudniejsze. Dlatego przesiadłem sie na tanki. No chyba, że spytacie Senina według niego ludzie sobie na supportach chillują ??

  • Oho. Porządny i merytoryczny artykuł. Tendencja spadkowa określona na podstawie dwóch miesięcy. Równie dobrze można powiedzieć, że jeśli tak dalej pójdzie to już za 6-7 miesięcy nikt nie będzie grał supportami. To jest dopiero przerażające.
    Myślę, że na podstawie wyników jednego miesiąca nie można określać takich rzeczy…

  • Jestem support mainem w platynie (raz niskiej, raz wysokiej). Granie nimi nigdy mi się nie znudziło. Nie sądze, żeby miało to szybko nastąpić. Jakbym miał powiedzieć jedną rzecz, która najbardziej odbiera przyjemność z grania nimi, byłby to sposób myślenia zadziwiająco dużej ilości ludzi, a mianowicie myślenie:
    -(Gdy support się na mnie koncentruje) No NARESZCIE…
    -(Gdy support się na mnie nie koncentruje w tej chwili) NASZE SUPPORTY G***O ROBIĄ!!!!1!1!11!1!

    Można odnieść wrażenie, że takie osoby pojmują, że (nie mówiąc o ultach):
    -Mercy może zajmować jedną osobą danej chwili
    -Zenek tak samo
    -Ana bez przerwy może healować również jedną osobę
    -Moira nie być blisko KAŻDEGO członka drużyny + raz na jakiś czas musi pozadawać trochę obrażeń
    -Heal Lucia rzadko będzie większy niż obrażenia, które nas wchodzą ;)

    Może to jest już skrajny przypadek, ale kiedyś grając Aną zrobiłem z naszym Genjim nanoblade, po czym cały dawałem mu heala. Zginąłem ok. sekundę przed końcem jego ulta. Cała nasza drużyna dostała od niego ochrzan, za to, że poginęli. Ja usłyszałem, że mój aim jest dobry, ale gdybym potrafił dłużej utrzymać przy życiu, moglibyśmy wygrać ;)

    Miłego dnia wszystkim :)
    Pozdrawiam osobhy, które mimo wszystko biorą supporty. Trzymajcie się ;)

    • Mam pytanie wszedles do swojej rangi supportami ?
      Ja mam ten problem ze dostalem po 10 niskiego golda i dalej grajac supportami trace wiecej punktow za mecz niz ich zyskuje :/

      • Tak, do platyny doszedłem supportami. Problem z traceniem większej ilości punktów niż zdobywanych miałem swego czasu z Mercy (do rangi wszedłem głównie Luckiem i Zenkiem), ale teraz nic takiego nie zauważam

  • Ja tam nie zauważyłem zbytniej różnicy ale cały czas gram Moirą oczywiście czasami się zdarza że jestem solo healerem ale nie aż tak często.

  • Trochę to przykre zjawisko. Ale cóż się dziwić. Gracze supportów są najbardziej niedocenieni i uciśnieni przez community. Jako długotrwały stażysta Supportów(Lucio/Zen) mogę wypowiedzieć się, że w graniu supportami brak tego uczucia docenienia, nagrody z bycia dobrym we supportowaniu. O wiele łatwiej zostać docenionym wykręcając 6 trupów, jako Daddy 76, czy Wdowa. Liczę jednak na jakieś poprawki w tym zakresie od Blizzarda :)

  • Nie ma to jak na mainie jako tank wbić platyne, a na smurfie prawie mastera grając dla beki… Dobijają mnie te rankedy ;-;

ZOBACZ NOWĄ STRONĘ