Dołącz do naszej grupy!
Strona główna » News » Koncert DJ Khaled był najbardziej żenującym występem w historii e-sportu?
Esport News

Koncert DJ Khaled był najbardziej żenującym występem w historii e-sportu?

Po słowach uznania, trzeba napisać też o tym, co chyba niekoniecznie się udało.


DJ Khaled wystąpi na Overwatch League – Takie tytułu w internetach były dobrym prognostykiem do tego, że coś może pójść nie tak. Po wczorajszych finałach w internecie pojawiły się dość jednoznaczne opinie:

I tak dalej. Trzy tematy na głównej stronie overwatchowego reddita. Niezły wynik.

O co poszło?

W sumie o cały występ, który zwyczajnie nie wyszedł. Ciężko to nawet opisać, lepiej to pokazać:

Było bardzo dużo momentów, w których publiczność po nie reagowała, ludzie patrzyli po sobie ze zdziwieniem i pewnym zakłopotaniem. Po prostu nie ten wykonawca, nie na taką imprezę z taką publicznością.

Jak oceniacie?

46 komentarzy

Dodaj komentarz

  • Występ spoko tylko ta widownia drętwa jakby mieli kije w dupie. Mi się podobało. Nie rozumeim co sie wam nie podoba w tym występie.

    • Zaskoczę Cię ale nie każdy ma taki gust żeby takie klimaty mu odpowiadały, niesamowite i niewiarygodne co nie? Takie imprezy powinny mieć bardziej neutralne występy wpisane w klimat imprezy a tutaj to pasowało jak pięść do twarzy dla większości widowni i do stylistyki całej imprezy.

  • Żenujące jest to że ludzie którzy byli na widowni nie mają żadnego dystansu do świata, przez co jeden patrzył na drugiego jak szpak w ***** „żeby tylko nie zrobić czegoś żenującego” tym samym oboje pokazali jak są żenujący w swoim braku dystansu i jak spięte poślady mają.

  • Gdzie był Jeff!?? Miał śpiewać karaoke!…

    A tak serio, to dlaczego puchar odebrał właściciel drużyny London Spitfire, a nie zawodnicy?

  • Blizzard mógłby napisać poradnik jakich błędów nie popełniać przy prowadzeniu oraz promowaniu esportu, mają w tym bogate doświadczenie a taka książeczka uchroniłaby kolejnych ludzi chcących zabrać się za temat bez wcześniejszej jego znajomości na taką skalę i przynajmniej chociaż jedna dobra rzecz dla esportu by wyszła spod rąk Blizza.

  • „Po prostu nie ten wykonawca, nie na taką imprezę z taką publicznością.”
    Wykonawca to topowy DJ jedyny zarzut jaki można mieć to, taki, że gust ludzie mają różny. Nie ważne jaki wykonawca by się na scenie nie pokazał odczucia byłyby mieszane. Unikałbym określenia „TAKĄ” w temacie publiczności bo po prostu sam fakt jakiegoś muzyka popowego czy rapu nie łączy mi się z e-sportem. Nie łączy się z samą ideą takiego wydarzenia, ale bynajmniej nie z publiką. Część publiki się bawiła a część była „drętwa”. Po prostu na przyszłość strzelałbym w bardziej unikatowe rozrywki wycelowane w strikte tematykę e-sporotową. Koncerty mogą sobie być na NICK choice awords.

    • Bzdura. Wystarczyło tam dać prawdziwych muzyków, a nie dwóch typów gdzie jeden krzyczał do mikrofonu, a drugi mu puszczał podkład z pendrivea. Jak poziom muzyki był żałosny, to nic dziwnego, że reakcje były takie a nie inne.
      „Topowy DJ” lmao. Dobrze, że nie słyszałem tych gorszych w takim razie.

  • Tak naprawdę nie kumam zbytnio o co tu teraz chodzi. Może to wynika z moim „niedzielnym” podejściem do e-sportu. Zgadzam się z przedmówcą, kto by tam nie był, w zależności od gustu, krytyka polałaby się tak samo. Muzyka muzyką, zawsze na te 17 minut można zająć się czym innym, jak np ja jeśli coś oglądam. Albo obejrzeć przez chwilę inny stream i potem wrócić. I tak w końcu chodzi o mecze. Przynajmniej ja tak robię. Miłej niedzieli, a przynajmniej jej końca ;-)👍

  • NAJLEPSZY MOMENT jak publiczność zaczęła krzyczeć jego ksywkę, w sumie nie wiem kto to, a w głowie pewnie mieli.. kurwa krzyczmy może już zejdzie.

  • Przypuszczam, że większość koncertów z publicznością gier i telewizji tak wyglądają. Prawdziwe koncerty są dla koncertów, dla rozrywki i tańców. I może być z tym co raz gorzej w epoce internetu.

    • Dokładnie tak jest. Dwa przykłady – Deadmau5 po finale DOTA 2 The International 2015 i Hardwell przed finałem CS GO ma IEM-ie w Katowicach 2 lata temu. Obydwa przykłady można znaleźć na Youtube i obydwa były swego czasu nazywane „żenującymi”. Po prostu zawody esportowe to nie są imprezy taneczne i większości ludzi nie chce się szaleć jak na jakimś Tomorrowlandzie lub po prostu nie znają/nie przepadają za danym artystą.

  • Po kilku minutach poszłam robić coś do jedzenia, tego nie dało sie oglądać, On nawet nie śpiewał ani nic. Kręcił się po scenie robiąc dziwne ruchy i co jakiś czas krzyczał różne rzeczy.

  • Wiecie… Może byłoby w porządku, gdyby zaprezentowany podkład muzyczny byłby adekwatny do tematyki Overwatcha, tekst by nawiązywał do wydarzeń, bohaterów itp. Tak jak na przykład w LoLu na mistrzostwach. A tego DJ (nawet go nie znam szczerze mówiąc i nie kojarzę) to można by było dać na after party czy coś takiego.

    • W tym co mówisz jest sens. Piosenki z mistrzostw LoLa są na prawdę dobre. Szkoda, że tutaj nic się nie wiązało z Ov :/

    • Super by było gdyby zaprosili NerdOut <3 i oni zaśpiewali by którąś swoją piosenkę z Overwatcha.

ZOBACZ NOWĄ STRONĘ