Dołącz do naszej grupy!
Strona główna » News » Tworzenie nowego eventu trwało 6 miesięcy! O połowę krócej, niż poprzednich Archiwów!
News

Tworzenie nowego eventu trwało 6 miesięcy! O połowę krócej, niż poprzednich Archiwów!

Blizzard ujawnił, że nad nowym eventem pracował pół roku.


Okazuje się, że faktycznie Blizzard posłużył się wieloma mechanikami, które widzieliśmy podczas Odwetu. Przeciwnicy zostali przeniesieni praktycznie tacy sami z jedną zmianą Szturmowca, który teraz jest nieco słabszy.

To znacznie wpłynęło na czas realizacji. Okazuje się, że Czarne Chmury zajęły pół roku. Przypomnijmy, że poprzednie eventy w postaci Insurekcji i Odwetu kosztowały Blizzarda rok czasu. Widać, że sięgnięcie po gotowe rozwiązania skróciło czas o połowę.

I to razem z mapą

Sama mapa to kilka miesięcy. Tutaj Hawanę zaliczono do tego półrocznego okresu i efekty widać gołym okiem. O ile jest wiele głosów naprawdę pozytywnych, to pojawiło się też bardzo dużo komentarzy z zawodem. Misja krótka, niewyjaśniająca praktycznie niczego, dodająca tylko kolejne wątki.

Jak to wpłynie na popularność Overwatch, tego dowiemy się zapewne za kilka dni.

Myślicie, że Blizzard poświęcił dostateczną ilość czasu na Czarne Chmury?

32 komentarze

Dodaj komentarz

    • x * d = xd do szkoły matmy się uczyć kurła, a nie nauczyciele strajkują to guwniarze siedzom se przem komputerem i grają te gierki owerłacze czy co tam grają…

  • Szkoda tylko że motocyklu nie było :/ A tak mi się misja podobała. Jedyne co bym zmienił, to żeby ten ładunek pod koniec misji miał własne hp i trzeba by było go chronić

  • Cytując ostatni temat na Reddicie:”Czy to tylko ja czy ta misja była rozczarowująca?”Abo była.Motor to była jedynie cutscenka,ci sami przeciwnicy,bohaterowie już byli.Oj,Blizzard ostatnio zawodzisz.

  • Misja jak misja, sami stwierdzili że nie warto iść w fabułę. Fajnie ze jest krótka można szybko zagrać po 3 skrzynki i zapomnieć przez tydzień skupiając się na tym do czego ta gra jest zaprojektowana czyli na PvP bez zastanawiania się czy Smuga która gram jest Hetero, albo skąd pochodzi jakiś tam bohater. To nie był i nie będzie single. Fajnie ze jest nowe skiny zawsze spoko na pewno kogoś ucieszy to PvE ale ogólnie zbędne. Owszem mogły by się nawet pojawić tryby PvE ale to z jajem walki z bossami takie Destiny a to co jest w archiwach to w sumie nie wiem po co i dziwię się że kogoś takie coś cieszy.

    • W zasadzie archiwa były najbardziej oczekiwanym eventem. Z nadzieją że co roku dostaniemy nową misję z śmiesznymi interakcjami i nowymi przeciwnikami i mechaniką. Na insurekcje tylko gdybaliśmy czy to jednorazowe czy dostaniemy nowy. A na odwecie dostaliśmy coś nowego, oczywiście że oczekiwania były za duże. Za duże.

      Drugim najbardziej wyczekiwanym pod wzgledem misji pve był halloween, ale szybko przeminął i tak dostaliśmy tylko jedną misję złomensteina który jak widać co roku powtarzają z lekkimi modyfikacjami. To też sprawiało że oczekiwania wobec archiw były jeszcze większe.

      Blizz chyba wiedział jaka będzie reakcja ludzi jak tak zrobią robotę. Jestem pewien, że nie są zdziwieni odzewem społeczności.

  • Nom ktoś już wcześniej przewidział że blizz powie jak to długo robił ten event. Jak przeczytałem pół roku to się wkurzyłem, ale skoro doliczyli mapę to im wybaczam.

    Nie wybaczyłbym gdyby samo programowanie, dialogi i wstawianie przeciwników tyle trwało. Co z ich zasobami powinno trwać poniżej dwóch miesięcy na takie coś co dostaliśmy(skoro tylko wstawili starych przeciwników na nową mapę)

  • Widać wyraźnie, że nowa misja kosztowała zamieć mniej pracy i pieniędzy. Nie dość, że jest krótsza o około 1,5 minuty do swojego poprzednika odwetu to jeszcze jest mniej innowacyjna: przeciwnicy ci sami co rok temu a zadania ograniczają się tylko do pokonaj, przetransportuj, przeczekaj.

    • Czyli idą w dobra stronę, pieniądze lepiej w tej grze inwestować w inne rzeczy. A krótsza misja = szybsze skrzynki. Dla mnie to win-win

      • Zdecydowanie pieniądze których nie przeznaczono na nowy tryb na pewno pójdą na balans bohaterów. A wszyscy gracze czekają cały rok na nowy tryb tylko po to żeby szybciej te 3 skrzynki zdobyć.

  • Mam wrażenie że przerywniki filmowe był dłuższe niż sama gra, te pół roku to prawdopodobnie wina tego, że wykorzystali gotowe elementy z poprzedniej misji, liczyłem na nieco więcej i teraz posucha aż do rocznicy

  • Zawiodłam się, myślałam, że Hype siegnie zenitu, ale po jednej dwóch grach stwierdziłam, że to nic innego jak odgrzewany kotlet co rok temu. Jest więcej pytań niż odpowiedzi więc no, tak średnio wyszło tym niebieskim.

  • jest znacznie gorszy, trailer który wywołał u ludzi wielkie zamieszanie (w pozytywnym znaczeniu) okazał się być dosłownie cutscenką w grze. naprawdę blizzard?

  • Tak naprawde nie dodali nic nowego, przeciwnicy tacy sami jak rok temu, utrzymywanie punktu i transport ładunku, a ile czasu można polegać na skórkach. Niby dodali coś w historii ale w porównaniu do tego co kiedyś i tak mało.
    Czy ktoś pamięta że winston gdy overwatch startował wezwał bohaterów? Oni nadal do niego nie doszli.

  • „Misja krótka, niewyjaśniająca praktycznie niczego, dodająca tylko kolejne wątki” – idealnie ujęliście jakie były moje pierwsze wrażenia po skończeniu grania w Czarne Chmury. Z jednej strony misja całkiem przyjemna, lokacje piękne (zwłaszcza port). No ale jej zakończenie nastąpiło strasznie nagle. Człowiek nie zdążył się jeszcze dobrze wczuć w tą historie, a tu… koniec… Najgorsze w tym wszystkim było chyba to, że ten mindfuck został jeszcze pogłębiony przez zakończenie cutscenki :/ Tu bardzo ważna misja, tu pościg, tu chęć spotkania się z kimś ważnym i nagle… z Doomfistem spotyka się jakiś omnik o którym nie wiemy kompletnie nic… Nie wiemy czy jest on członkiem Overwatch, czy ich sojusznikiem, czy może wrogiem, a może kompletnie niezwiązanym z nikim robotem. I znając Blizzarda dowiemy się o tym dopiero za jakieś 2 lata, o ile w ogóle…

  • Jak filmy cudowne, tak rozgrywka słaba. Fajna lokacja, ale wszystko jest za krótkie.Nie zdążyłam się wciągnąć, a gra zakończona. Dziękujemy, dowidzenia, zapraszamy za rok. Noż cholera jasna… Widać krótszą robotę, oj widać. Zwyczajnie się zawiodłam… Tylko scenki to uratowały, ale chyba przez niedobór filmów od Zamieci 😕

ZOBACZ NOWĄ STRONĘ